Dług IT i otwarte oprogramowanie   Leave a comment

Artykuł w IT World “Open source’s role in reducing IT debt. Jest to przewrotny tytuł zawierający dwie tezy: dług IT oraz wolne oprogramowanie (w rozumieniu bazujące na projektach open-source). Ostatnio Gartner  wprowadził pojęcie długu IT. W skali globalnej wynosi on 500 mln dolarów i może dojść do 1mld w ciągu 5 następnych lat. Badania na ten temat przeprowadził Andy Kyte  (vice president and Gartner fellow) i tak definiuje ten dług “koszt wyczyszczenia zaszłości w obszarze wsparcia i konserwacji aplikacji używanych przez korporacje jaki jest wymagany aby doprowadzić te aplikacje do bieżących wersji, zalecanych i wspieranych przez ich dostawców”. Tak to prawda, wiele firm pozornie oszczędza nie przeprowadzając na czas aktualizacji swojego oprogramowania aż do momentu, kiedy oprogramowanie to nie jest już wspierane przez dostawców i jedyna drogą jest kosztowna konwersja, upgrade do bieżącej wersji. Taki totalny upgrade to jest kumulacja wielu małych ewolucyjnych zmian, to jest rewolucja nie tylko w użytkowaniu danego oprogramowani ale również w zmianie sposobu działania procesów w firmie. Zwykle powoduje to zmianę sprzętu, systemu operacyjnego a nawet bazy.

Do czego odnieść wysokość tego długu – raport IDC przewiduje że w 2010 łączny rynek oprogramowania (global packaged software market) wynosi ponad 280 mld dolarów. Jednym ze sposobów zmniejszenia długu jest stosowanie wolnego oprogramowania ale należy tutaj uwzględnić TCO a nie tylko początkowe koszty pozyskania tego oprogramowania. Wolne oprogramowanie nie jest jednak panaceum i należy stosować je rozważnie i najczęściej w mieszaninie z oprogramowaniem zamkniętym.

I tu można przytoczyć ciekawy artykuł prawnika z kanclarii Murata w polskim wydaniu computerworld “Przetargi na rozwiązania open source”.  Zwrócono uwagę, że w przypadku zamówień publicznych zamawiający może pozyskać oprogramowanie za pieniądze (nie może za darmo) i że wraz z tym musi się podporządkować zasadzie licencji danego oprogramowanie (od GNU – jest za darmo, ale musi być otwarte oprogramowanie na nim bazujące, co nie zawsze się może podobać, aż po BSD – można go włączać do oprogramowania zamkniętego). Sprawa poprawności z licencją jest bardzo cienka i daje to pole do popisu prawnikom. Należy się samemu wczytać w ustalenia licencyjne gdyż prawnik może nie zrozumieć ich specyfiki. Inna sprawa to kto będzie odpowiadał za wady i poprawiał błędy. Naiwnym będzie sądzić, że skoro jest ono oparte o kod otwarty to “nasi” informatycy będą w stanie sami jej poprawić.

Posted 12 Październik 2010 by marekwmsdn in Bez kategorii

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: